Usłyszałam gdzieś kiedyś zdanie, które znalazło stałe miejsce w moim osobistym rachunku sumienia: „Co by było, gdybyś obudziła się tylko z tym, za co podziękowałaś poprzedniego wieczora?”. Lubię je, bo wyostrza duchowy wzrok, popycha do spojrzenia w głąb siebie i uzmysławia, jakimi szczęściarzami jesteśmy. No i zmusza do Kontynuuj czytanie
WP21.8 Znaki
Jonasz wszedł do miasta pełnego grzechu, które było rozległe na 3 DNI. Głosił, że jeszcze 40 DNI a miasto będzie zniszczone. I Niniwa się NAWRÓCIŁA. NARODZIŁA NA NOWO. Ustrzegła się od gniewu Boga. Jonasz przeszedł podobną drogę. Aby uciszyć fale poprosił by go wrzucono w morze – w Kontynuuj czytanie
Zazieleni się pustynia
Wczoraj na spotkaniu modlitewnym online naszej wspólnoty śpiewaliśmy pieśń, która mnie bardzo poruszyła wewnętrznie. Mam na myśli dokładnie jej krótki fragment o usychających winnicach. „Tam, gdzie usychają piękne winnice”. Pomyślałam o Kościele. Nie tylko o naszej wspólnocie, która również uszczupliła się nieco w ostatnim czasie, choć trwa nadal, Kontynuuj czytanie
341. Postne Pieśni: Bożej miłości cud
Skoro środa, skoro Wielki Post to czas na postne pieśni. Dziś proponuje utwór w wykonaniu Beaty Bednarz „Tam na Wzgórzu” „W szorstkim krzyżu tym, który lśni od krwi, Widzę Bożej miłości cud. Bo na krzyżu tym, pośród cierpień zmarł, Jezus za mnie i ludzki ród.”
Wiara? To coś do jedzenia?
Tomasz z Akwinu w swojej „Summa Theologiae”¹ zajął się szczególną kwestią wiary jako cnoty teologicznej, a zwłaszcza kwestią religii jako pierwszej cnoty moralnej i jednej z cnót sprawiedliwości. Tomasz rozróżnia wiarę i religię. Wiara jest przede wszystkim „czymś wielkim” sama w sobie, poza człowiekiem, niezależnie od niego. Człowiek Kontynuuj czytanie
Sakrament radości
Już kilkakrotnie spotkałam się z narzekaniem na sakrament pokuty. Na jego rzekomą przemocowość, upokorzenie, wpędzanie w poczucie winy, sposób kontroli ludzi i inne tym podobne zarzuty. Cóż, nie zamierzam z tym polemizować. Nie zamierzam negować doświadczeń odmiennych od moich. Chcę po prostu podzielić się swoim doświadczeniem i świadectwem. Kontynuuj czytanie
„Ukryta forteca” czyli film o głupocie, mądrości i sztuce samodyscypliny
Film „Ukryta forteca” Akiry Kurosawy zabłysnął w historii kina dwukrotnie. Za pierwszym razem na festiwalu w Berlinie, gdzie został uhonorowany Srebrnym Niedźwiedziem w 1959 roku, po raz kolejny po premierze „Gwiezdnych wojen” George’a Lucasa, których reżyser wskazywał na dzieło japońskiego mistrza jako inspirację do stworzenia historii księżniczki Lei. Kontynuuj czytanie
Od poganina do syna
Modlitwa jest chlebem powszednim. Może niejednego znużyć. Poddanie się pokusie jedzenia tylko pączków z pewnością nie wyjdzie jednak na dobre. Kuchmistrze i babcie potrafią przyrządzać rewelacyjne kanapki. Podobnie mistrzowie modlitwy mogą nas zachwycić nawet swą cichą adoracją. Moja modlitwa często ma smak twardych sucharów; trudnych do przełknięcia. Nie Kontynuuj czytanie
WP21.7 Modlitwa – ratuje świat
Wydaje się że to nic. Rozmowa. Słowa kierowane do Boga. Ale świeći pwoiedzą, że to najważniejsze co człowiek może zrobić – MODLITWA. Jezus dziś uczy modlitwy. Pokazuje jak zwracać się do Ojca. Nie chodzi o byle jakie słowa. Nie chodzi o gadulstwo. Chodzi o przylgniecie do Ojca. Wsłuchanie Kontynuuj czytanie
dar ołtarza
Dobrze jest pójść na wieczorną mszę.Położyć na ołtarzu swój dzień jak bochen chleba. Tyle w nim ziaren różnych: i śmiech i smutek, praca i odpoczynek, rozmowy i milczenie, modlitwa i czytanie książek, ulga i ból, myśli, sny, wszystko co zobaczone, usłyszane, czucia i wyobrażenia, ludzie, miejsca, rzeczy…Dobrze jest Kontynuuj czytanie

