Świadkowie albo kretyni

Wielokrotnie powtarzałam tu na blogu, jak i w wielu innych miejscach i przy różnych okazjach, że albo będziemy głosić kerygmat, z którego wszystko wypływa, w tym chrześcijańska moralność, albo możemy zapomnieć o tym, że ktokolwiek będzie się tą moralnością przejmować. Zdania nie zmieniam. Ba, dziś, po dłuższej przerwie Kontynuuj czytanie

Wstań, jedz, bo przed Tobą długa droga…

Ostatnio pisałam o tym, że Jezus przychodzi do nas, grzeszników, nie pamiętając grzechów, które przebaczył nam w sakramencie pokuty. Problem polega na tym, że my je rozpamiętujemy i nie umiemy nie tylko zapomnieć, ale po prostu wybaczyć sobie i innym. Może być tak, że nasze zmagania trwają długo Kontynuuj czytanie

Katecheza żłóbka

  Jezus rodzi się w Betlejem. Maryja kładzie Boskie Dzieciątko w żłobie. Kapłan kładzie Hostię w moje dłonie. Jezus przychodzi do mnie i do Ciebie – grzeszników. Jezus nie brzydzi się nami. Kocha nas, szuka nas. Pragnie naszej miłości, woła o tym z krzyża (por. J 19, 28). Kontynuuj czytanie

395. Boże Narodzenie

„Niebo ziemi, ziemia niebu, wszyscy wszystkim ślą życzenia” brzmią słowa jednej z piękniejszych bożonarodzeniowych piosenek. Czego sobie życzymy: przeważnie Wesołych Świąt, czasem zbiorczo i „wszystkiego dobrego w Nowym Roku” To oficjalne formułki do znajomych, do tych co przypadkowo spotkaliśmy w przedświątecznej bieganinie. Bliskim znajomym, rodzinie, kimś ważnym dla Kontynuuj czytanie

389. Adwentowe Opowieści… świętej Joanny Bernadetty Molla

Joanna była na wskroś kobieca i seksowna. Lubiła dobrze wyglądać, podążać za modą, lubiła się podobać innym. Nie stroniła od nowinek. Lubiła przełamywać stereotypy i korzystać z życia. Była zwykłą kobietą, choć swoim sposobem życia wyprzedzała czasy w których żyła. Uwielbiała szybką, jazdę samochodem, czuła się też cudownie, Kontynuuj czytanie