Modlitwa naszego wieku

Trudno pozbierać myśli, ogarnąć uczucia, zorientować się w tym, co się właśnie dzieje. Sceny jak z filmów, które niektórzy z nas lubią oglądać w wolnym czasie stały się tak bliską nam rzeczywistością. Kobiety w ciąży i inne kobiety, dzieci, całe rodziny zmuszone są uciekać z domu. Może nowego, Kontynuuj czytanie

Zobaczyć Bożą Twarz – o ikonie Spotkań Małżeńskich

Ikona Spotkań Małżeńskich towarzyszy nam dyskretnie w niemal każdej życiowej sytuacji – jest i w centralnym miejscu naszego domowego życia (tzn. nad stołem w salonie), i w modlitewnym kąciku, gdzie w samotności medytujemy wieczorami. Spoglądam na nią znad garów w kuchni i gdy wyciągam z portfela kartę, by Kontynuuj czytanie

Szczyt wolności: Boże Narodzenie.

Tegoroczny Adwent budzi we mnie tęsknotę. Tęsknię za wolnością. Tęsknię stojąc jeszcze w rozkroku pomiędzy życiem a śmiercią. Pomiędzy zdrowiem a chorą depresją. Czasami chwieję się jeszcze spadając w stronę tęsknoty, która odpycha od teraźniejszości. Zdarza się jednak też, że niemalże stabilnie dwoma nogami stoję tęskniąc tęsknotą, która Kontynuuj czytanie

Miejsce samo się nie zajmie

Znajoma powiedziała mi niedawno, że tegorocznym szczytem hipokryzji naszego społeczeństwa będzie rozkładanie przy wigilijnym stole pustego nakrycia. „O ile jesteśmy pierwsi, by pokazać na instagramie naszą gościnność i otwartość, o tyle, gdy faktycznie w progu naszego domu staje znękany człowiek, zamykamy się na cztery spusty” – dodała. Tradycja Kontynuuj czytanie

Przyjdź i poprowadź!

Kiedy wkraczamy w nowy rok liturgiczny w towarzystwie tekstów ostatecznych, przyznam, że zawsze towarzyszy mi pewien dyskomfort. Takie wewnętrzne przekonanie, że niestety jestem człowiek małej wiary. Rozglądam się po tym, co dzieje się na świecie, dostrzegam zmiany klimatu, nieustające podziały, kryzysy, wojny i mam wrażenie, że nie tyle Kontynuuj czytanie

Chłopaki kociaki, czyli dystans, rodzicu, dystans!

Poranki Budzimy się rano. Znowu dzwoni ten cholerny budzik. Nie znoszę wcześnie wstawać. Odkąd pamiętam to była moja słaba strona. Wstaję jednak kiedy trzeba. Najczęściej po jednej lub dwóch drzemkach w telefonie. Obok mnie, po jednej i drugiej stronie dwa grzejniki lub, jeśli ktoś woli inne porównanie, gorylki, Kontynuuj czytanie

Iść boso

Jednych śmierć zastaje w majtkach*. Nas zastała w piżamach. Mnie w nocy. Naszych synów z samego rana, kiedy im o niej opowiedziałam. Była blisko. W naszym domu. Pozwoliła mi patrzeć na siebie. Bałam się jej przyjścia. Bałam się jej widoku, tego jak będzie przebiegać, jej zapachu. Bałam się Kontynuuj czytanie

Gdy bezsilność przytłacza

Kiedy patrzę na naszą granicę wschodnią, kiedy przysłuchuję się narracji polityków i mediów dotyczącej bieżącej sytuacji społecznej, moim pierwszym, najbardziej dominującym uczuciem jest… bezsilność. Potem pojawia się gniew i złość, a na samym końcu frustracja. Chwast, który zatruwa serce zgorzknieniem i pragnieniem odwetu. Bardzo trudno zatrzymać w sobie Kontynuuj czytanie

Lubię

Każdy powód do świętowania jest dobry. Ot, choćby rozpoczęty trzeci tydzień nieprzerwanego chodzenia Chłopaków do szkoły i przedszkola. Jest jednak ważniejsza sprawa, którą świętuję. A w zasadzie dwie. Siedem lat temu (i dwa dni- kiedy to publikuję) urodził się mój Pierworodny. Jednocześnie dokładnie tyle samo lat temu narodziłam Kontynuuj czytanie

Pingwin w mieście

Nie nadajesz się. Są lepsi. Wygłupisz się. I po co ci to? Słyszysz czasem w głowie, albo jeszcze gorzej przez kogoś wypowiadane, takie słowa? Myśli, które dołują, nie pozwalają się ruszyć z miejsca, depczą wciskając Twoje ciało w łóżko, a może nawet powodując upadek na twardą podłogę? Stoisz Kontynuuj czytanie