Wczoraj wróciłam ponownie do Ewangelii z minionej niedzieli w związku ze spotkaniem swojej wspólnoty. Moją uwagę przykuł fragment „Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się”. Nawracania się… Czyli proces, coś powtarzającego się, jakieś kontinuum. Zastanawiałam się, co mówi tekst grecki. Zwłaszcza, że niektóre przekłady mają w tym Kontynuuj czytanie
Katecheza na Wembley
Wczorajszy finał Euro to dla mnie doskonała katecheza. Włosi zaczęli od samego początku „na minusie”. Ale to oni wygrali. Dali z siebie wszystko, walczyli mimo złego początku. Nie poddali się, nie załamali. W rzutach karnych też nie było łatwo. Nie tylko Anglicy „pudłowali”. Ale to nie miało znaczenia. Kontynuuj czytanie
379. Bliski Bóg…
Ktoś kiedyś powiedział, że tym różni się Chrześcijaństwo od innych religii, że inne religie oddają cześć swoim bogom i to ma zapewnić im ochronę przed nieszczęściami, złem, chorobami, w Chrześcijaństwie natomiast Bóg chce być z nami w tym wszystkim co nas spotyka, zwłaszcza w nieszczęściach, chorobach, w tym Kontynuuj czytanie
Dla waszego ocalenia od śmierci…
Wczoraj wieczorem pojawiłam się na adoracji u krakowskich kapucynów… Potem Msza i homilia w oparciu o ostatnie zdanie z lekcji z Księgi Rodzaju: „dla waszego ocalenia od śmierci wysłał mnie Bóg tu przed wami (Rdz 45, 5b)”… Ile razy dopiero po czasie widzimy, że przeszliśmy przez dolinę śmierci. Kontynuuj czytanie
Moja (nie)pewna wiara
Pewność jest pożądanym stanem przez człowieka. Chcemy być pewni o pracę, pieniądze, przyszłość itd. To daje komfort psychiczny. Można spokojnie spojrzeć dalej niż na najbliższy tydzień lub miesiąc. Trudno doszukiwać się w pewności czegoś złego. Czy jednak w przestrzeni wiary, możemy być pewni? Możemy dojść do stanu, w Kontynuuj czytanie
Tomasz, którego Jezus też miłował
Tomasz był racjonalistą i sceptykiem od samego początku. Miał w sobie silne przekonanie, że ślepe podążanie za emocjami, prowadzi do ogromnych kłopotów. Dlaczego Izraelici zrobili cielca ze złota na pustyni? Bo nie mogli wytrzymać tęsknoty, dyskomfortu, brakowało im cierpliwości. Dlaczego w piątek tłum żądał śmierci Jeszuy? Bo uległ Kontynuuj czytanie
Nie ma gdzie położyć głowy
Wczoraj pisałam o problemach na styku wiara i nauka. Czytając dzisiejszą Ewangelię, zauważam w niej jakby kontynuację tamtego wątku. Jezus nie ma nawet gdzie położyć głowy. W tłumaczeniu Biblii Pierwszego Kościoła: „nie ma na czym głowy oprzeć (por. Mt 8, 20)”. Ileż to razy, szukając, kopiąc, drążąc, Kontynuuj czytanie
Wiara i rozum
Dzisiejsze czytania mszalne są dla mnie przede wszystkim czytaniami o wierze i rozumie. Niniejszy wpis będzie poruszał niektóre kwestie bardzo pobieżnie, tylko je sygnalizując. Rozwinę je najprawdopodobniej w jednym z artykułów na łamach Miesięcznika „Adeste”. A teraz ad rem, jak mawiali starożytni. Pierwsze czytanie prezentuje świat Kontynuuj czytanie
Wiara na siłę
Propaganda, czy ktoś ją lubi czy nie, jest dzisiaj narzędziem powszechnie stosowanym. To pewien rodzajem perswazji, który ma skłonić kogoś do moich racji, pozyskać go dla idei czy doktryny w której sam jestem, i którą uważam za słuszną. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie przeginanie Kontynuuj czytanie
OW21.36 Najświętsze Ciało i Krew
Najpokorniejsy z darów jakie dostajemy. Bóg wszystko przygotował. On jako PROROK przewidział wydarzenia przygotwania uczty w Wieczenriku, On jako Bóg je zainicjował. On jako KAPŁAN sprawował ofiarę i On też stał się samym BARANKIEm OFIARNYM – samym darem. On prowadzi tą ucztę ponad czasem, bo Apostołowie spożywają jego Kontynuuj czytanie

