Choć różnie bywa na polskich drogach, to życzliwych kierowców jest więcej niż leczących własne kompleksy trudnych ludzi, którzy lubią jeździć szybciej niż ich anioł stróż. Niestety nie do końca wiemy na kogo trafimy danego dnia rano, a dojechać jakoś trzeba. Gdy już dojedziemy okazuje się, że ktoś zajął Kontynuuj czytanie
Oddech
Chcę doceniać chwilę, kiedy się pojawia. Taki pełną piersią, niczym niezakłócony, satysfakcjonujący. W codzienności, zdarzają się trudne odcinki. To oczywiste. Mamy dość, brakuje siły, chcemy w końcu złapać oddech. Usiąść i popatrzeć już z mety, na ten intensywny czas, który jeszcze przed chwilą przeżywaliśmy. Oglądamy Kontynuuj czytanie
380. Dwa Miecze i Bogurodzica
W ostatni czwartek przypadała kolejna rocznica Bitwy pod Grunwaldem. Wydarzenie które kojarzy mi się z jednej strony z dwoma mieczami, jakie przed bitwą podarował polskiemu królowi wielki mistrz krzyżacki, z drugiej strony ta bitwa to także pieśń Bogurodzicy na ustach polskich rycerzy. Grunwald to jedno z największych wydarzeń Kontynuuj czytanie
Wzywali do nawracania się (Mk 6, 12)
Wczoraj wróciłam ponownie do Ewangelii z minionej niedzieli w związku ze spotkaniem swojej wspólnoty. Moją uwagę przykuł fragment „Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się”. Nawracania się… Czyli proces, coś powtarzającego się, jakieś kontinuum. Zastanawiałam się, co mówi tekst grecki. Zwłaszcza, że niektóre przekłady mają w tym Kontynuuj czytanie
Katecheza na Wembley
Wczorajszy finał Euro to dla mnie doskonała katecheza. Włosi zaczęli od samego początku „na minusie”. Ale to oni wygrali. Dali z siebie wszystko, walczyli mimo złego początku. Nie poddali się, nie załamali. W rzutach karnych też nie było łatwo. Nie tylko Anglicy „pudłowali”. Ale to nie miało znaczenia. Kontynuuj czytanie
379. Bliski Bóg…
Ktoś kiedyś powiedział, że tym różni się Chrześcijaństwo od innych religii, że inne religie oddają cześć swoim bogom i to ma zapewnić im ochronę przed nieszczęściami, złem, chorobami, w Chrześcijaństwie natomiast Bóg chce być z nami w tym wszystkim co nas spotyka, zwłaszcza w nieszczęściach, chorobach, w tym Kontynuuj czytanie
Dla waszego ocalenia od śmierci…
Wczoraj wieczorem pojawiłam się na adoracji u krakowskich kapucynów… Potem Msza i homilia w oparciu o ostatnie zdanie z lekcji z Księgi Rodzaju: „dla waszego ocalenia od śmierci wysłał mnie Bóg tu przed wami (Rdz 45, 5b)”… Ile razy dopiero po czasie widzimy, że przeszliśmy przez dolinę śmierci. Kontynuuj czytanie
Moja (nie)pewna wiara
Pewność jest pożądanym stanem przez człowieka. Chcemy być pewni o pracę, pieniądze, przyszłość itd. To daje komfort psychiczny. Można spokojnie spojrzeć dalej niż na najbliższy tydzień lub miesiąc. Trudno doszukiwać się w pewności czegoś złego. Czy jednak w przestrzeni wiary, możemy być pewni? Możemy dojść do stanu, w Kontynuuj czytanie
Tomasz, którego Jezus też miłował
Tomasz był racjonalistą i sceptykiem od samego początku. Miał w sobie silne przekonanie, że ślepe podążanie za emocjami, prowadzi do ogromnych kłopotów. Dlaczego Izraelici zrobili cielca ze złota na pustyni? Bo nie mogli wytrzymać tęsknoty, dyskomfortu, brakowało im cierpliwości. Dlaczego w piątek tłum żądał śmierci Jeszuy? Bo uległ Kontynuuj czytanie
Nie ma gdzie położyć głowy
Wczoraj pisałam o problemach na styku wiara i nauka. Czytając dzisiejszą Ewangelię, zauważam w niej jakby kontynuację tamtego wątku. Jezus nie ma nawet gdzie położyć głowy. W tłumaczeniu Biblii Pierwszego Kościoła: „nie ma na czym głowy oprzeć (por. Mt 8, 20)”. Ileż to razy, szukając, kopiąc, drążąc, Kontynuuj czytanie

