Walka postu z karnawałem

Zastanawiało mnie, gdy byłam dzieckiem, jak to jest, że przez cały Wielki Post śpiewamy smutne pieśni, odmawiamy sobie słodyczy, kazania są jeszcze bardziej niż zazwyczaj „krzyczące” (wtedy w dobrym tonie było podnosić głos podczas głoszenia homilii), a potem – z dnia na dzień – wszystko się zmienia: mamy Kontynuuj czytanie

Okres wielkanocny – szansa dla tych, co przegapili Triduum

Środa po Wielkiej Nocy. Siedzimy sobie przy obiedzie. Trwa standardowy gwar opowieści z cyklu: „jak ci minął dzień”, który przerywa konstatacja mojego Męża: „Oktawę mamy. Czyli właściwie dziś niedziela”. Najstarszemu synowi – Borysowi (9 l.) – widelec z brokułem staje w połowie drogi. Z niedowierzaniem pyta: „Czyli… dziś Kontynuuj czytanie

Alleluja!

„W tej ciszy przebywam wciąż rad./ W tej ciszy daleki jest świat” – słowa tej pieśni przypomniały mi się, gdy trwałam na adoracji w Wielką Sobotę. Cisza pustego grobu jest czymś niesamowitym… Poprzedniego dnia, w Wielki Piątek,  rozważania Drogi Krzyżowej w Koloseum mocno mnie poruszyły. Chyba nie mogły Kontynuuj czytanie

Wielkanocny kompas

Mijający Wielki Post kolejny raz przeorał moje myślenie. Zaskoczył i poprowadził mnie nie tam, gdzie się spodziewałam. To było bardzo dobre doświadczenie – dla mnie, miłośniczki stabilizacji, świętego spokoju i gruntownego planowania (okazało się, że Pana Boga wciąż lubię sobie zaplanować, a jakże!). W każdym razie miałam poczucie Kontynuuj czytanie

Wiara

Prawdziwe „Ptasie radio” w gałęziach przy drodze – ptaki przekrzykują się między sobą. Podchodzę po cichu, by im się bezkarnie przyjrzeć i wtedy milkną jak na zawołanie. Wdycham głęboko wiosenne powietrze. Jeszcze chłodne, ale wyczuwalne są w nim nuty budzącej się przyrody. Zachwycają mnie forsycje i niepozorne zielone Kontynuuj czytanie

Potrzebujemy Triduum

Potrzebujemy Triduum. Może bardziej niż kiedykolwiek. Potrzebujemy święta, by wyrwać się z monotonnej codzienności i dać sobie prawo do bycia wyłącznie off. Potrzebujemy bliskości drugiego człowieka – jakiejkolwiek! Czyjejś obecności, uśmiechu, świadomości, że jesteśmy częścią wspólnoty. Patrząc na mijający rok, wiemy, że potrzebujemy silnych więzi, a tych nie Kontynuuj czytanie

Józef z Arymatei i Maria Magdalena – świadkowie Eucharystii

Co jakiś czas w tym samym, dobrze znanym fragmencie Ewangelii, czytając go kolejny raz, można znaleźć nowe wątki, nowe treści, nowy pokarm. Już w Niedzielę Palmową, zwrócił moją uwagę fragment Ewangelii opisujący pogrzeb Jezusa. A dziś Ewangelia o Marii Magdalenie. Wcześniej obie perykopy nie kojarzyły mi się z Kontynuuj czytanie

Za darmo

Nie ma lepszego dnia, aby głosić kerygmat, jak niedziela wielkanocna. Nie ma lepszego dnia, by mówić o istocie chrześcijaństwa, a jednocześnie tym, co różni je od innych religii. A tym jest całkowicie darmowe zbawienie. Kiedyś rozmawiałam z kolegą spoza Polski, wyznawcą innej religii, człowiekiem z innej kultury. Rozmawialiśmy Kontynuuj czytanie