Wczoraj wieczorem pojawiłam się na adoracji u krakowskich kapucynów… Potem Msza i homilia w oparciu o ostatnie zdanie z lekcji z Księgi Rodzaju: „dla waszego ocalenia od śmierci wysłał mnie Bóg tu przed wami (Rdz 45, 5b)”… Ile razy dopiero po czasie widzimy, że przeszliśmy przez dolinę śmierci. Kontynuuj czytanie
Moja (nie)pewna wiara
Pewność jest pożądanym stanem przez człowieka. Chcemy być pewni o pracę, pieniądze, przyszłość itd. To daje komfort psychiczny. Można spokojnie spojrzeć dalej niż na najbliższy tydzień lub miesiąc. Trudno doszukiwać się w pewności czegoś złego. Czy jednak w przestrzeni wiary, możemy być pewni? Możemy dojść do stanu, w Kontynuuj czytanie
Tomasz, którego Jezus też miłował
Tomasz był racjonalistą i sceptykiem od samego początku. Miał w sobie silne przekonanie, że ślepe podążanie za emocjami, prowadzi do ogromnych kłopotów. Dlaczego Izraelici zrobili cielca ze złota na pustyni? Bo nie mogli wytrzymać tęsknoty, dyskomfortu, brakowało im cierpliwości. Dlaczego w piątek tłum żądał śmierci Jeszuy? Bo uległ Kontynuuj czytanie
Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników (Mt 9, 13)
W zeszłym tygodniu usłyszałam od jednego katolika, że łatwość w uznaniu Jezusa, w pójściu za Nim mają ludzie, którzy reprezentują sobą wysoki poziom moralny. Przyznam, że słuchając tego, poczułam zdziwienie, zaskoczenie, ale też złość i oburzenie. Chyba czytaliśmy inną Ewangelię… To zdanie broni się tylko wtedy, gdy mówimy Kontynuuj czytanie
Nie ma gdzie położyć głowy
Wczoraj pisałam o problemach na styku wiara i nauka. Czytając dzisiejszą Ewangelię, zauważam w niej jakby kontynuację tamtego wątku. Jezus nie ma nawet gdzie położyć głowy. W tłumaczeniu Biblii Pierwszego Kościoła: „nie ma na czym głowy oprzeć (por. Mt 8, 20)”. Ileż to razy, szukając, kopiąc, drążąc, Kontynuuj czytanie
Wiara i rozum
Dzisiejsze czytania mszalne są dla mnie przede wszystkim czytaniami o wierze i rozumie. Niniejszy wpis będzie poruszał niektóre kwestie bardzo pobieżnie, tylko je sygnalizując. Rozwinę je najprawdopodobniej w jednym z artykułów na łamach Miesięcznika „Adeste”. A teraz ad rem, jak mawiali starożytni. Pierwsze czytanie prezentuje świat Kontynuuj czytanie
Chwała Boga w ludzkim ciele
Miałam napisać ten tekst już tydzień temu, w Święto Wniebowstąpienia. Jednak tego nie zrobiłam i myślę, że dobrze się stało. Dziś to, o czym chcę napisać, może wybrzmieć podwójnie. Raz po raz na nowo odżywają stare herezje. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że gdy wiernym na zachód od Kontynuuj czytanie
Instrukcja obsługi życia z ambony
Jeśli nie mam o czymś pojęcia, to staram się nie wypowiadać w temacie. To prosta zasada, z którą mamy w naszym kraju ewidentny problem. Nie jest żadną ujmą „nieznanie się” na czymś. Większym problemem jest przekonanie, że znam się na wszystkim. Nie rozumiem pędu, co po niektórych duchownych, Kontynuuj czytanie
Dziecięca modlitwa i wewnętrzne poruszenia
Dzisiejsze czytania koncentrują się wokół kilku wątków, spośród których postanowiłam poświęcić uwagę dwóm. Jednym z nich jest miłość bliźniego, a drugim modlitwa. Św. Jan w swoim liście (por. 1 J 3, 23) wskazuje nam dziś na miłość bliźniego jako zasadnicze przykazanie Boże. Często miłość bliźniego kojarzy się Kontynuuj czytanie
Józef z Arymatei i Maria Magdalena – świadkowie Eucharystii
Co jakiś czas w tym samym, dobrze znanym fragmencie Ewangelii, czytając go kolejny raz, można znaleźć nowe wątki, nowe treści, nowy pokarm. Już w Niedzielę Palmową, zwrócił moją uwagę fragment Ewangelii opisujący pogrzeb Jezusa. A dziś Ewangelia o Marii Magdalenie. Wcześniej obie perykopy nie kojarzyły mi się z Kontynuuj czytanie

