130 metrów nad ziemią. Dla człowieka, który ma lęk wysokości wszystkie jego przyziemne lęki nagle się oddalają. Stają się względne. A wzrok przyzwyczaja się do obłędnie pięknego widoku… Cała jednak mądrość, by do takich widoków nigdy się nie przyzwyczaić. By zachować w sobie świeżość, zachwyt, zadziwienie, ciekawość. Tak Kontynuuj czytanie
380. Dwa Miecze i Bogurodzica
W ostatni czwartek przypadała kolejna rocznica Bitwy pod Grunwaldem. Wydarzenie które kojarzy mi się z jednej strony z dwoma mieczami, jakie przed bitwą podarował polskiemu królowi wielki mistrz krzyżacki, z drugiej strony ta bitwa to także pieśń Bogurodzicy na ustach polskich rycerzy. Grunwald to jedno z największych wydarzeń Kontynuuj czytanie
Świętsi od papieża
Pewnego razu Jezus przechodził w szabat pośród zbóż. Uczniowie Jego, odczuwając głód, zaczęli zrywać kłosy i jeść ziarna. Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: „Oto twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat”. A On im odpowiedział: „Czy nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, Kontynuuj czytanie
Wzywali do nawracania się (Mk 6, 12)
Wczoraj wróciłam ponownie do Ewangelii z minionej niedzieli w związku ze spotkaniem swojej wspólnoty. Moją uwagę przykuł fragment „Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się”. Nawracania się… Czyli proces, coś powtarzającego się, jakieś kontinuum. Zastanawiałam się, co mówi tekst grecki. Zwłaszcza, że niektóre przekłady mają w tym Kontynuuj czytanie
Nie bój się, robaczku!
Mamo, mamo – woła rozemocjonowana córeczka – ten chrabąszcz nie może przejść! Rzeczywiście, jakiś chrząszcz próbuje się wydostać z oczka metalowej kratki przy wejściu do naszego domu. Chce ominąć przeszkodę, przejść pod nią, wspiąć się – na próżno. Podaję mu źdźbło trawy i patrzę, jak chwyta je kosmatymi Kontynuuj czytanie
„Nerw święty. Rozmowy o liturgii”
Kiedy ktoś zaczepnie pyta mnie o sposób w jaki przyjmuję Komunię, irytuję się. Zdecydowanie nie jest to nerw święty, ale wiem już gdzie zaczepników mogę odesłać po kawałek strawnej, aczkolwiek rzetelnej analizy! Rozmowa dwóch dominikanów, liturgisty i filozofa. Ktoś poczuł, że wysoki próg? Spokojnie. Można wypuścić powietrze… Rozmowa Kontynuuj czytanie
papeteria do listów miłosnych
Po kolejnym upalnym dniu siedzimy z mężulkiem na tarasiku i oglądamy niebo.Mamy jakiś taki gen, że uwielbiamy rodzinnie oglądać niebo, wylegamy na taras, stajemy przy balkonie, oknie, na patio i patrzymy urzeczeni. Może to jakaś nieziemska tęsknota za domem wychodzi z nas w ten sposób, wypruwa się ścieg Kontynuuj czytanie
Krzyż – znak sprzeciwu
Krzyż to znak sprzeciwu. Zarowno tego zewnętrznego ape chyba najwoększy sprzeci budzi we wnętrzu człowieka. Wtedy, gdy trzeba aię zaprzeć samego siebie. Postawić wszystko na Chrystusa. Pójść za Jego wezwanie miłując Go bardziej niż… syna, córkę, ojca czy matkę. Krzyż to narzędzie rozeznawanka. Tam gd,zie jest większa pokora, Kontynuuj czytanie
Katecheza na Wembley
Wczorajszy finał Euro to dla mnie doskonała katecheza. Włosi zaczęli od samego początku „na minusie”. Ale to oni wygrali. Dali z siebie wszystko, walczyli mimo złego początku. Nie poddali się, nie załamali. W rzutach karnych też nie było łatwo. Nie tylko Anglicy „pudłowali”. Ale to nie miało znaczenia. Kontynuuj czytanie
Idź do domu i tam jedz swój chleb
Amos: – Zawód: Rolni – specjalność: Pasterz i specjalista od sadownictwa Sykomory – zamieszkały: Juda Wie jak paść owce, wie jak nacinać owoce sykomory, by szybciej dojrzewały. Ale jest też posłuszny Panu, który go powołał do głoszenia Słowa w Betel. Dzisiejsze pierwsze czytanie pokazuje kapłana z Betel – Kontynuuj czytanie

