Wczesny grudniowy poranek. Ze snu wyrywa go przeraźliwy dźwięk telefonu komórkowego, a raczej alarmu ustawionego na pobudkę. Poranek… toż to środek nocy. Na telefonie koszmarna godzina 5.05, koszmarna zwłaszcza że mamy sobotę, dzień wolny od pracy. Kilka chwil potem dociera do niego, że ten dzwonek, że ten alarm Kontynuuj czytanie
Adwent – przygotowanie
Opieram się o ścianę, by się nie przewrócić. Robi mi się słabo, gdy słyszę wiadomość o tym, że zmarł nasz dyrektor… To niemożliwe, chciałoby się zawołać. Przecież miał do nas wrócić na dniach! Lekarze orzekli, że chemia pomogła, a on sam był w doskonałym nastroju… Wieczny odpoczynek racz Kontynuuj czytanie
Pomaganie męczy!
„Mamo, to jest takie straszne. Dlaczego jest tyle biednych na świecie!!! Proszę, weźcie wszystkie pieniądze z mojej koperty i dajcie tym, co potrafią pomóc, ale skutecznie!” – nasza ośmioletnia córka wpadła do kuchni po przyjściu ze szkoły i nawet nie zdejmując butów, przytuliła się bardzo mocno. Co ją Kontynuuj czytanie
Adwent
Radosne Oczekiwanie zdawało się, że to noc jeszcze – czarny nokturn nasze granatowe płaszcze przecięły jak smyczek białą wiolonczelę ulicy śpiewały drzewa w chórze wiatr świstał batutą przed szóstą o świcie nasze lampiony z chybotliwym światłem znikały w bocznej nawie Kościoła – rozbrzmiewały organy i radość się rozpalała Kontynuuj czytanie
481. Dobra Droga: Czas adwentu
Adwent i Święta Bożego Narodzenia, są chyba największym dowodem na to jak bardzo ten zachodni Świat uległ zeświecczeniu. Ten grudniowy okres, jest piękny. Miasta ubrane w piękne oświetlenia, na rynkach stają choinki. Szarość późnej jesieni i początku zimy zostaje pokonana przez wręcz bajkowy krajobraz ozdób świątecznych. Tyle że Kontynuuj czytanie
Odpuścić Adwent, by zyskać
Kolejny czas adwentu, tym razem planuję inny od poprzednich. Zamiast dokładać sobie postanowień, których sprostanie będzie wywoływać poczucie jedynie wypełnienia obowiązku i frustrację, tym razem odpuszczam. Tak, to moje postanowienie adwentowe – odpuścić, aby nie zwariować! Katointernet zalewa mnie propozycjami, co jedna wydaje się lepsza od poprzedniej, wiele Kontynuuj czytanie
Gdzie jesteś?
Błądząc po zakamarkach dzisiejszego świata coraz trudniej skupić uwagę na tym, co najważniejsze. Ciągła pogoń za pieniądzem, ogarnianiem własnych spraw sprawia, że powoli zatracamy się w wirze codzienności, która nie raz bywa przytłaczająca. Szczególnie w trudnych chwilach tak ciężko nam zachować zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie. Błądzimy szukając Kontynuuj czytanie
Do umiaru trzeba dorosnąć
Spadł pierwszy śnieg, do adwentu coraz bliżej, zarządziliśmy więc w domu pisanie listów do św. Mikołaja. Wczoraj w nocy ostatecznie nadaliśmy wszystkie 4 koperty, zostawiając przy okazji 5 cukierków, 2 marchewki i kubek mleka na parapecie naszego balkonu. Wszystko po to, by strudzony i zapracowany zaprzęg mógł nieco Kontynuuj czytanie
[29.12.2022] Święta bez Świąt
Cały grudzień zewsząd człowieka nagabują dzwoneczki i gwiazdki w piosenkach, reklamach i oprawie graficznej wszystkich typów mediów. Odwołań do Przedmiotu tychże Świąt szukać próżno. Nadchodzi 25. dzień grudnia i …. echo… Wystarczy pobieżny rekonesans po stacjach radiowych, by na wielu częstotliwościach odnotować brak choćby nawet niby-świątecznego „Last Christmas”, Kontynuuj czytanie
Już
Już i jeszcze nie. Już świętujemy, ale jeszcze nie jesteśmy wszyscy razem. Już się cieszymy, ale jeszcze cień smutku pozostaje. Płynące z serca życzenia i te oklepane, strywializowane. Wzruszenie, łza w oku podczas łamania się opłatkiem i szybkie, nerwowe „zdrówka” lub „nawzajem”. Adoracja Nowonarodzonego i rozproszenie, niepotrzebne komentarze. Kontynuuj czytanie

