Pierwszy piątek miesiąca. Nasz 9-letni syn wraca z kościoła i zziajany dołącza do obiadu. „Co tam, synku? Jak było?” – pytam. „Dobrze. U proboszcza się wyspowiadałem”. „Seriooo?!”. Nie potrafię ukryć zaskoczenia. Ksiądz proboszcz nie należy do najbardziej porywających duszpasterzy. Nie zauważyłam też, by miał szczególny kontakt z dziećmi. Kontynuuj czytanie
Wiara
Prawdziwe „Ptasie radio” w gałęziach przy drodze – ptaki przekrzykują się między sobą. Podchodzę po cichu, by im się bezkarnie przyjrzeć i wtedy milkną jak na zawołanie. Wdycham głęboko wiosenne powietrze. Jeszcze chłodne, ale wyczuwalne są w nim nuty budzącej się przyrody. Zachwycają mnie forsycje i niepozorne zielone Kontynuuj czytanie
424. Postna droga: spowiedź
Ile razy mam przebaczać? Czy aż siedem razy? „Nie twierdzę, że siedem, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy” Powyższe słowa słyszeliśmy w jednej z ewangelii kończącego się tygodnia. Przebaczać mamy nieskończoną ilość razy. O to prosi nas Jezus. Przebaczenie jest trudne. Czasem ktoś na to przebaczenie nie zasługuje, to Kontynuuj czytanie
Blisko
Trzymam za rękę synka. Mróz nam trochę dokucza, ale żwawo maszerujemy ulicą, wdychając rześkie powietrze. Śmiejemy się i opowiadamy różne historie. Z lekkim sercem wracamy od spowiedzi. Jeszcze tylko odnajdziemy ciut dalej tym razem zaparkowany samochód i już możemy wracać. Jest coś wyjątkowego w tym czasie. Przez chwilę Kontynuuj czytanie
412. Z ciemności do światła
Msza Święta roratnia. Ciemno w Kościele. Płoną jedynie świece przy ołtarzu. Jest mrok. Wchodzę do konfesjonału, przystępuje do spowiedzi świętej. Po jej zakończeniu otwieram drzwi od konfesjonału i wracam na kościół. W tym właśnie momencie trwa śpiew „Chwała na wysokości Bogu” i zapalają się światła. Podczas tamtej mszy Kontynuuj czytanie
Kilka słów o kradzionych jabłkach
Dzieci manichenizmu mają się świetnie, a ci, którzy nazywają je po imieniu, bywają wyzywani od modernistów i antychrystów. Ja jednak z delikatnym uśmiechem pod nosem, przypomnę, że według umiłowanego ucznia Jezusa duchem antychrysta kierują się ci, którzy zaprzeczają, że Jezus przyszedł Kontynuuj czytanie
Łaska
Cisza aż dzwoni w uszach. Nasz syn podchodzi do ustawionej w rogu kościoła niszczarki dokumentów i wsuwa do niej ostrożnie kartkę z listą swoich grzechów. To pomysł naszego księdza proboszcza, który chce pokazać dzieciom, że ich grzechy zostały odpuszczone i już ich nie widać, podobnie jak nie można Kontynuuj czytanie
400. Spojrzenie
Lubimy oceniać. Uwielbiamy krytykować. Łatwo przychodzi nam też szufladkowanie innych. To nic, że czasem albo nawet bardzo często te nasze oceny innych są niesprawiedliwe, z czasem może okazują się błędne. Uwielbiamy to robić, taka jest chyba też nasza ludzka natura. W sprzyjających warunkach ta krytyka jakiejś osoby może Kontynuuj czytanie
399. Czas nawrócenia i pokuty
Wszyscy pamiętamy jak dwa lata temu, w związku z pandemią dzieci nie poszły do szkół, a większość prac odbywała się w trybie zdalnym. Ta bezprecedensowa, wówczas sytuacja spowodowała panikę. Puste pułki w dyskontach spożywczych i zakupy towarów na zapas… jak na wojnę. Podobnie było na przełomie lutego i Kontynuuj czytanie
Wstań, jedz, bo przed Tobą długa droga…
Ostatnio pisałam o tym, że Jezus przychodzi do nas, grzeszników, nie pamiętając grzechów, które przebaczył nam w sakramencie pokuty. Problem polega na tym, że my je rozpamiętujemy i nie umiemy nie tylko zapomnieć, ale po prostu wybaczyć sobie i innym. Może być tak, że nasze zmagania trwają długo Kontynuuj czytanie

