Świętowanie

Świętuję. W kominku ogień. Pali się wigilijne sianko i adwentowy wieniec. Już niepotrzebne. Dopiero za rok znów będziemy biegać w szalonym tempie migających gwiazdek z handlowych centrów. Uporczywe, nerwowe poszukiwania karpia, opłatka, śledzi i kapusty mamy w tym roku zaliczone – lepiej lub gorzej. Wigilijne łakomstwo, wymiana prezentów, Kontynuuj czytanie

Ważne

Śnieg skrzy się w słońcu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio było tak zimno. Osiedlowe drogi są zupełnie białe, a nad wejściem do naszego domu zwisają imponujące sople lodu. Dwójka starszych synów zostaje z dwójką młodszych dzieci, a my z siedmiolatkiem jedziemy, by odnowić nasze przyrzeczenia małżeńskie. Ujmuje nas nieoczywistość Kontynuuj czytanie

Katecheza żłóbka

  Jezus rodzi się w Betlejem. Maryja kładzie Boskie Dzieciątko w żłobie. Kapłan kładzie Hostię w moje dłonie. Jezus przychodzi do mnie i do Ciebie – grzeszników. Jezus nie brzydzi się nami. Kocha nas, szuka nas. Pragnie naszej miłości, woła o tym z krzyża (por. J 19, 28). Kontynuuj czytanie

Bożonarodzeniowe zadziwienie

Podczas gdy od połowy listopada z każdej strony zalewani jesteśmy „magią świąt”, moje radio szczyci się nadawaniem w strefie wolnej od JGBL (Jingle Bells ;)). W związku z tym zamiast kolejnego Last Christmas i  Santa Clause is Coming to Town, miałam okazję usłyszeć stary dobry przebój Myslovitz o Kontynuuj czytanie

Szczyt wolności: Boże Narodzenie.

Tegoroczny Adwent budzi we mnie tęsknotę. Tęsknię za wolnością. Tęsknię stojąc jeszcze w rozkroku pomiędzy życiem a śmiercią. Pomiędzy zdrowiem a chorą depresją. Czasami chwieję się jeszcze spadając w stronę tęsknoty, która odpycha od teraźniejszości. Zdarza się jednak też, że niemalże stabilnie dwoma nogami stoję tęskniąc tęsknotą, która Kontynuuj czytanie

395. Boże Narodzenie

„Niebo ziemi, ziemia niebu, wszyscy wszystkim ślą życzenia” brzmią słowa jednej z piękniejszych bożonarodzeniowych piosenek. Czego sobie życzymy: przeważnie Wesołych Świąt, czasem zbiorczo i „wszystkiego dobrego w Nowym Roku” To oficjalne formułki do znajomych, do tych co przypadkowo spotkaliśmy w przedświątecznej bieganinie. Bliskim znajomym, rodzinie, kimś ważnym dla Kontynuuj czytanie

świeżo upieczona atmosfera świąt

– Nie czuję atmosfery świąt – poskarżyła się ponuro Lalcia, wchodząc po skończonych zdalnych lekcjach do salonu.– No jak to nie czujesz? – zakrzyknęłam – Choinka pachnie, pierniczki pachną, świeczki płoną, kolędy śpiewają, bigos gotowy – wyliczałam entuzjastycznie. – To co? – mruknęło dziecię zawijając się na kanapie Kontynuuj czytanie