Jezus rodzi się w Betlejem. Maryja kładzie Boskie Dzieciątko w żłobie. Kapłan kładzie Hostię w moje dłonie. Jezus przychodzi do mnie i do Ciebie – grzeszników. Jezus nie brzydzi się nami. Kocha nas, szuka nas. Pragnie naszej miłości, woła o tym z krzyża (por. J 19, 28). Kontynuuj czytanie
Jeden
Patrzę na piękny obraz zatytułowany „W drodze do Betlejem” i nie mogę od niego oderwać wzroku. Sceneria nie jest śnieżna (uff, przecież w tamtych stronach nikt nie lepi bałwanów i nie rzuca śnieżkami!). Maryja spogląda na małego chłopca, którego właśnie mijają, a ich spojrzenia się krzyżują. Pasie on Kontynuuj czytanie
394. Adwentowe Opowieści: macierzyństwo i ojcostwo
Drogi Piotrze, jakąż podporą jest dla mnie Twa wielka miłość! Pan Jezus ponownie pobłogosławił naszą miłość. Dał nam następne maleństwo. Ja jestem szczęśliwa zarówno przy wsparciu Mamusi z Nieba, jak i Twojej z bliska. Jesteś tak dobry, wyrozumiały, czuły i dlatego nie przerażają mnie nic a nic Kontynuuj czytanie
Razem
-Dzień dobry! – wołam radośnie w głąb wiatrołapu. Wychyla się z niego starszy ode mnie mężczyzna i pół żartem pół serio odpowiada: -Czy dobry, to się jeszcze okaże! -Już jest dobry! – odpowiadam uśmiechając się. -Eee, ja tam trzymam się zasady „Nie chwal dnia przed zachodem słońca, a Kontynuuj czytanie
391. Adwentowe Opowieści: ktoś do kochania
„Piotrze, ileż ja muszę się jeszcze od Ciebie uczyć! Jesteś dla mnie prawdziwym przykładem i za to Ci dziękuję. Dzięki temu z pomocą i błogosławieństwem Bożym uczynimy wszystko, ażeby nasza nowa rodzina mogła się stać małym wieczernikiem, gdzie Jezus zakróluje ponad każdym naszym uczuciem, pragnieniem i działaniem. Mój Kontynuuj czytanie
389. Adwentowe Opowieści… świętej Joanny Bernadetty Molla
Joanna była na wskroś kobieca i seksowna. Lubiła dobrze wyglądać, podążać za modą, lubiła się podobać innym. Nie stroniła od nowinek. Lubiła przełamywać stereotypy i korzystać z życia. Była zwykłą kobietą, choć swoim sposobem życia wyprzedzała czasy w których żyła. Uwielbiała szybką, jazdę samochodem, czuła się też cudownie, Kontynuuj czytanie
Czuły
Dzisiaj rano – nie wiedzieć czemu – gdy przygotowywałam śniadanie dla naszej siedmioosobowej rodziny, przypomniało mi się świadectwo pewnego ewangelizatora, autora poczytnych książek. Wspominał o tym, że gdy jego syn był małym dzieckiem, zdarzało mu się siedzieć na brzegu piaskownicy na placu zabaw i modlić się o to, Kontynuuj czytanie
Imię Boga
„-Puchatku? -Tak Prosiaczku? -Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę – Chciałem się tylko upewnić, że jesteś”. Alan Alexander Milne, Kubuś Puchatek Imię Boga brzmi: JESTEM. JESTEM, KTÓRY JESTEM. My jesteśmy przygodnie, jesteśmy względnie, dzięki Jego istnieniu, w Jego istnieniu i z Jego istnienia. „W Nim Kontynuuj czytanie
Małżeństwo
Słowo Boże mówi dziś wiele o małżeństwie. O jego nierozerwalności. Zaczyna od samych źródeł. Od stworzenia mężczyzny, któremu doskwiera SAMOTNOŚĆ! Doskwiera mu doświadczenia samotności, którego nie zaspokaja świat. Nie zaspokajają stworzenia. Dopiero Niewiasta wypełnia ten głód i pustkę. Opis stworzenia Niewiasty prowadzi też do Krzyża. Do głębokiego snu Kontynuuj czytanie
„…aby mieć towarzyszy w miłowaniu”
XXVI Niedziela Zwykła. W czytaniu zaczerpniętym z Księgi Liczb na pierwszy plan wybija się niezadowolenie Jozuego związane z faktem, że dwaj mężowie, którzy zostali w obozie, wpadli w uniesienie, jakiego doświadczyli najpierw bezpośrednio towarzyszący Mojżeszowi starsi. Jozue paradoksalnie zamiast się z tego faktu cieszyć, prosi Mojżesza, by Eldadowi Kontynuuj czytanie

